Mariusz Zając (26 lat) jest
absolwentem Akademii Ekonomicznej. Na co dzień pracuje w
katowickiej firmie w dziale marketingu. W
wolnych chwilach gra w AirSoft. Od
lipca jest
redaktorem
forum internetowego
pijanikierowcy.pl.
Motorynek.pl: Forum pijanikierowcy.pl -
co to za inicjatywa?
Mariusz Zając: Chcemy walczyć z pijanymi
kierowcami, którzy stanowią ogromne zagrożenie na
naszych drogach. W naszym społeczeństwie mamy z tym
ciągle problem: po pierwsze, istnieje społeczne
przyzwolenie na picie alkoholu niemal we wszystkich
okolicznościach, a po drugie, osoba, która poinformuje
policję o fakcie, że natknęła się na pijanego kierowcę,
zyskuje etykietkę „donosiciela”. Tymczasem wszyscy
jesteśmy użytkownikami dróg i troska o to, abyśmy mogli
czuć się na nich bezpiecznie, jest naszą wspólną sprawą.
Telefon do policji w sytuacji, gdy widzimy pijanego za
kółkiem nie jest żadnym donosicielstwem lecz
obywatelskim obowiązkiem. Być może w ten sposób
uratujemy czyjeś życie.
Motorynek.pl: Ale chyba coś
się zmienia... Na przykład, ostatnio w województwie
dolnośląskim, w okolicach Lubina, kierowca ciężarówki,
który zauważył jadącego zygzakiem „małego fiata”,
zajechał mu drogę i zatrzymał kierowcę aż do przyjazdu
policji...
Mariusz Zając: To wciąż marginalne
zachowania! I dlatego są nagłaśniane w mediach.
Tymczasem powinny one stać się
normą.
Motorynek.pl: Polskie prawo
w porównaniu do europejskiego jest dość restrykcyjne: w
niektórych krajach można prowadzić mając 0,8 promila we
krwi. Czy nasze przepisy nie powodują zatem, że w
świadomości kierowców zaciera się różnica pomiędzy jazdą
po „jednym piwku” a jazdą po większej ilości
alkoholu?
Mariusz Zając: Takie obawy wydają mi się
bezzasadne. Nasze przepisy uzależniają kary od ilości
spożytego alkoholu – istnieją tzw. widełki. Ja natomiast
jestem przekonany, że przepisy powinny być jak
najbardziej restrykcyjne i nawet te widełki należy
zlikwidować. Po alkoholu nie wolno jeździć i tyle! Poza
tym mniejsze znaczenie ma sama wysokość kary niż jej
faktyczna nieuchronność: w tej chwili policja zatrzymuje
zaledwie co dwudziestego pijanego za kółkiem. Duża część
z nich unika kary – bo co to za kara: zawiasy lub
kaucja?
Zmiana tej sytuacji znacznym stopniu zależy od nas
samych. Policjantów w drogówce jest liczba ograniczona i
my – jako użytkownicy drogi – powinniśmy zwracać uwagę
na pijanych. Ludzie często myślą: zadzwoniłbym na
policję, ale potem będą mnie ciągać po sądach... Po co
mi to? Tymczasem w przypadku jazdy po pijanemu nie
potrzeba żadnych świadków: policja stwierdza, że
kierowca prowadził po pijanemu, jest dowód i nikt tej
osoby, która poinformowała drogówkę nigdzie nie
wzywa.
Motorynek.pl: Czy zamierza
Pan publikować na swoich stronach zdjęcia pijanych
kierowców?
Mariusz Zając: Niespecjalnie
mi na tym zależy. Chcemy działać prewencyjnie, a
opublikować można dopiero zdjęcie osoby, która została
skazana prawomocnym wyrokiem. Poza tym publikacja
zdjęcia niekoniecznie musi przynosić zamierzone efekty:
w niektórych środowiskach może stać się nawet powodem do
chluby. Wydaje mi się, że jeżeli chce się karać poprzez
wstyd, to dużo lepsze efekty odniosłoby wykonywanie za
karę robót publicznych w miejscu zamieszkania lub praca
w szpitalach na oddziałach, gdzie przyjmowane są osoby
po wypadkach.
Motorynek.pl: Do kogo adresowane jest
forum?
Mariusz Zając: Przede wszystkim do ludzi
młodych. To oni są użytkownikami internetu i to ich
postawy trzeba przede wszystkim kształtować, żeby
zapewnić bezpieczeństwo na naszych drogach. A nasze
forum ma przyczynić się do budowy społeczeństwa
obywatelskiego.
Motorynek.pl: Jeśli chodzi o
ludzi młodych: obok prowadzenia samochodu po pijanemu
pojawia się tu inny problem, o którym się nie mówi:
jazda pod wpływem narkotyków. Mam wrażenie, że jest to
temat tabu.
Mariusz Zając: Wydaje mi się, że ten
problem nie jest jeszcze tak powszechny jak problem
jazdy pod wpływem alkoholu i dlatego jeszcze się na
naszym forum nie pojawił. Z czasem na pewno go
podejmiemy.
Motorynek.pl: Co Pana
skłoniło do założenia takiego forum – osobiste
doświadczenia?
Mariusz Zając: Miałem to szczęście, że w
nikt z moich bliskich nie padł ofiarą wypadku
spowodowanego przez pijanego kierowcę. Zająłem się tym z
czysto etycznych pobudek. Staram się, żeby Polak okazał
się mądry przed szkodą – i zamiast siadać za kierownicą
po alkoholu wybrał autobus lub
taksówkę.
Motorynek.pl: Dziękuję za rozmowę i życzę
powodzenia!
Rozmawiała:
kabi