| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
BALTZAR
Dołączył: 21 Gru 2006 Posty: 1
|
Wysłany: Czw Gru 21, 2006 1:41 pm Temat postu: bezkarny pijany kierowca |
|
|
Wypadek w dniu 09/12/2006
Pijany kierowca powoduje wypadek, sš poszkodowani, sprawca zbiega z miejsca wypadku... Kilkaset metrów dalej pijany sprawca uderza w drzewo (pijakowi nic się nie dzieje) po chwili przyjeżdża karetka pogotowia i policja, pijany kierowca nie zgadza się na badanie alkomatem !
Zostaje przewieziony do szpitala, pobierana jest krew ( na wyniki podobno czeka się ok 2 tygodni ?!) i co dalej...
Czy jest możliwe w wysokorozwiniętym społeczeństwie, sytuacja:
że do czasu uzyskania wyników badania krwi pijany kierowca (potencjalny zabójca), który zbiegł z miejsca wypadku, nie udzielajšc pomocy rannym- nie jest pozbawiony prawa jazdy i właciwie jest całkowicie bezkarny !!!
Jaka jest gwarancja, że znów nie będzie prowadził samochodu na podwójnym gazie skoro już wczeniej się zdarzała taka sytuacja?!
Czy fakt, że zarówno lekarz jak i policjant "wyczuł" alkohol nie jest wystarczajšcy, aby nakazać badanie alkomatem i w efekcie zabrać prawo jazdy?!
Jak to możliwe, że ten kierowca nadal posiada prawo jazdy i wcišż stanowi zagrożenie !!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
logos
Dołączył: 22 Maj 2008 Posty: 2
|
Wysłany: Czw Maj 22, 2008 6:01 pm Temat postu: bezkarność sięga dalej |
|
|
na tym forum była opisana sprawa ursynowskiego policjanta, który w 2005 roku uderzył czołowo w radiowóz.
do tej pory nie odbyła się ani jedna rozprawa i wszystko jest na najlepszej drodze do umorzenia sprawy.
są równi i równiejsi wobec prawa jak widać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
logos
Dołączył: 22 Maj 2008 Posty: 2
|
Wysłany: Czw Maj 22, 2008 6:04 pm Temat postu: |
|
|
| sprostowanie: zdarzenie miało miejsce w 2006 r. ale dwa lata na rozpatrzenie sprawy to też niemało.. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|